Zwycięska passa przerwana, rezerwy Siarki lepsze od Wisanu

Po emocjonującym widowisku Wisan Skopanie przegrał minimalnie z Siarką II Tarnobrzeg 1:2. Tym samym na ośmiu spotkaniach zatrzymał się licznik zwycięstw z rzędu naszej drużyny. Kluczowe dla losów meczu okazały się stałe fragmenty gry. Na trafienie Arka Nowaka zespół Siarki odpowiedział dwoma bramkami z rzutów wolnych autorstwa Łukasza Świderskiego.

Spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie, toczone było na wysokiej intensywności. Było widać jak na dłoni, że stawka tego pojedynku jest ogromna. W stosunku do czwartkowego pojedynku nastąpiły dwie roszady w wyjściowej jedenastce - do gry powrócili środkowi obrońcy Marcin Hynowski i Bartek Furdyna. Pierwsi zaatakowali goście. Rozegranie piłki od tyłu skończyło się błędem technicznym naszego defensora. W sytuacji sam na sam znalazł się zawodnik Siarki, ale fantastyczną interwencją popisał się Tomek Kryszpin. Chwilę później kiks przytrafił się graczowi przyjezdnych. Tym razem oko w oko z bramkarzem stanął Arek Nowak. Nasz pomocnik wytrzymał próbę nerwów i uderzając piłkę po ziemi umieścił ją w siatce. Ku uciesze fanów zgromadzonych na stadionie Wisan obejmuje prowadzenie. Radość z tego trafienia nie trwała jednak zbyt długo. Po faulu popełnionym przez piłkarza Wisanu sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki ustawionej na 20 metrze podszedł Łukasz Świderski i pięknym uderzeniem nad murem pokonał bezradnego golkipera. Następnie szansę wyklarował sobie zespół ze Skopania. Po podaniu Arka Nowaka prawym skrzydłem urwał się Mateusz Jarosz, jednak piłka po jego kopnięciu została zablokowana przez obrońcę Siarki. W 40 minucie blisko trafienia był z kolei Kacper Lis. Silne uderzenie głową naszego napastnika przeleciało minimalnie nad poprzeczką. Następnie po sprytnie rozegranym kornerze na strzał z okolic linii pola karnego zdecydował się Bartek Furdyna - na posterunku był jednak bramkarz gości. Do przerwy więc 1:1.

Tuż po wznowieniu gry w drugiej odsłonie odrobiny szczęścia zabrakło naszemu kapitanowi. Tym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce po zagraniu bezpośrednio z rzutu rożnego. W 53 minucie tarnobrzeżanie wychodzą niestety na prowadzenie. Znów z rzutu wolnego Tomka Kryszpina pokonuje Łukasz Świderski. Tym razem zawodnik Siarki uderzył futbolówkę płasko po długim słupku. Wisan mógł odpowiedzieć kilka minut później za sprawą Mateusza Jarosza. W tej sytuacji nasz zawodnik podjął decyzję o uderzeniu lobem ponad bramkarzem, ale zawiodło wykonanie. Następnie kontratak prawym skrzydłem przeprowadzili przyjezdni. Uderzenie gracza Siarki lewą nogą było jednak dalekie od ideału. Dwukrotnie niebezpiecznie pod bramką Tomka Kryszpina było także po dośrodkowaniach z drugiej strony boiska. Najpierw piłkarz gości będąc niepilnowanym w polu karnym oddał bardzo niecelny strzał wysoko ponad bramką. Później napastnik źle złożył się do uderzenia, wobec czego  futbolówka zamiast do siatki trafiła pod nogi będącego na pozycji spalonej kolegi z zespołu. W międzyczasie okazję miał z kolei Marcin Serafin, który nie potrafił jednak pokonać bramkarza przeciwnika. W ostatnim kwadransie gry ekipa Siarki bardzo dobrze broniła i nie dopuściła już rywali do poważniejszego zagrożenia. Ostatecznie Wisan Skopanie przegrywa z rezerwami Siarki Tarnobrzeg 1:2.

Niedosyt - to słowo na pewno ciśnie się na usta wszystkim sympatykom Wisanu Skopanie. Podopieczni Janusza Hynowskiego wyszli dziś na boisko z pełnym zaangażowaniem i chęcią sprawienia niespodzianki zostawiając na murawie kawał zdrowia. Szkoda jednak, że to poświęcenie nie przyniosło wymiernych korzyści w postaci chociażby jednego punktu, na który na pewno w przekroju całego spotkania zasłużyliśmy. Przez większość rywalizacji drużyna ze Skopania była bowiem w stanie toczyć równorzędną walkę z przeciwnikiem. Mimo porażki, za ten mecz należą się brawa dla całego zespołu. Strata do Transdźwigu Stale wzrosła do pięciu punktów, ale nie ma co załamywać rąk. Nie poddajemy się i walczymy do końca. Szansa na poprawę humorów już w następny weekend w starciu z OKS Wielowieś.

WISAN Skopanie - Siarka II Tarnobrzeg 1:2 (1:1)

gol 1:0 12' Arkadiusz Nowak
gol 1:1 15' Łukasz Świderski
gol 1:2 53' Łukasz Świderski

WISAN: Tomasz Kryszpin - Mikołaj Leśniak, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna, Paweł Czechura - Mateusz Jarosz zmiana (80' Dominik Furdyna), Łukasz Trzeciak, Marcin Serafin, Arkadiusz Nowak gol zmiana (84' Mirosław Dryka), Dawid Kubisztal zmiana (66' Krzysztof Kubiak) - Kacper Lis zmiana (58' Kacper Panek)

Sędziował: Jerzy Jaskot (KS Stalowa Wola)

fotoreportaż i video: nadwisla24.pl itvwisla.tv

odswież

Komentarze

/ajax/a29tZW50YXJ6ZS9saXN0YS90eXBlLU4vaWQtMTc4MQ
08 maja 2018 18:00 #2 ~do nizej (gość)
co to ma wspólnego z meczem z Siarka?
07 maja 2018 23:24 #1 ~zupawahools (gość)
Nas około 30 kibiców melduje się na meczu z WKS Zabrnie w tym nasi bracia z Woli Baranowskiej(DZIĘKI ZA WSPARCIE). Większa część zasiada na trybunie głównej, tj. TORCIDA, mniejsza zaś na trybunie wschodniej. Mamy ze sobą dwie flagi. Na meczu prezentujemy dwie oprawy. Niestety zaraz po pierwszym gwizdku siada nam nasze nagłośnienie przez co doping ten uznajemy za mocno nieudany. Jeśli chodzi o gości to Zabrnie wypadło tego dnia bardzo przyzwoicie, kilkukrotnie odśpiewali "Poka sowę" oraz piosenkę Celin Dion znaną z Titanica oraz kilka rapsów od TEDEGO. Z tego miejsca chcemy im podziękować za to, że w sposób kulturalny prowadzili doping a także zaraz po meczu mogliśmy zjeść z nimi kiełbaskę oraz wypić kilka piw. Dziękujemy za pomoc w ogarnięciu kilku innych kwestii. Piłka nożna dla KIBICÓW!

Dodaj komentarz

Zostań sponsorem

Masz firmę i potrzebujesz skutecznej reklamy?
A może jesteś osobą prywatną i chcesz wpłynąć na rozwój naszego klubu?

dowiedz się więcej