Nasz zespół przegrał w niedzielnym spotkaniu z Jeziorakiem Chwałowice 1:4.
Zupełnie nie tak miał wyglądać dzisiejszy mecz naszej drużyny. W starciu z Jeziorakiem zabrakło nam przede wszystkim takiej zwykłej energii, determinacji i w konsekwencji pomysłu na grę, a z każdą kolejną minutą coraz wyraźniej było widać, że gospodarze potrafią wykorzystać nasze problemy. W ofensywie niewiele potrafiliśmy wskórać, natomiast w defensywie zbyt łatwo pozwalaliśmy rywalom dochodzić do sytuacji bramkowych. Szczególnie często rywale zagrywali piłkę za naszą linię obrony, po czym kilkukrotnie stawali przed szansą w sytuacjach sam na sam. Właśnie w ten niewyszukany sposób Jeziorak zdobył w tym spotkaniu wszystkie cztery bramki. Pierwsza połowa nie zapowiadała jeszcze tak wysokiej porażki. Gra była dość wyrównana, choć momentami chaotyczna. W początkowym fragmencie swoje okazje miały jeszcze oba zespoły, ale już w 20. minucie Mateusz Kurkiewicz wygrał pojedynek z Łukaszem Chwałkiem i miejscowi wyszli na prowadzenie. W drugiej połowie takich sytuacji było już niestety zdecydowanie więcej, a gospodarze bezlitośnie wykorzystywali kolejne błędy w naszym ustawieniu. Już w 51. minucie rywale podwyższyli rezultat. Rafał Suszek znalazł się sam przed naszym bramkarzem i efektownym lobem zdobył drugiego gola. Nasza i tak opłakana już sytuacja jeszcze bardziej skomplikowała się w 64. minucie. Czerwoną kartką za zagranie ręką poza obrębem pola karnego został ukarany Łukasz Chwałek. Jeziorak wykorzystał przewagę, choć nie musiał już specjalnie forsować tempa. W 71. minucie Marcin Kurkiewicz po raz kolejny znalazł się sam na sam, tym razem z Tomaszem Kryszpinem, i bez problemów zdobył trzecią bramkę dla swojej drużyny. Po tym trafieniu w naszym zespole wyraźnie było widać zniechęcenie, ale mimo niekorzystnego wyniku udało się przynajmniej zdobyć po akcji rezerwowych bramkę honorową. W 88. minucie Szymon Pluta świetnie obsłużył podaniem Michała Durnogę, a ten wpisał się na listę strzelców po raz pierwszy w barwach Wisanu (na poziomie seniorskim). Nie był to jednak ostatni gol, gdyż tuż przed końcowym gwizdkiem wynik rywalizacji ustalił jeszcze Łukasz Latawiec. To był dla nas bardzo nieudany mecz, o którym musimy jak najszybciej zapomnieć.
Jeziorak Chwałowice - WISAN Skopanie 4:1 (1:0)
1:0 19' Mateusz Kurkiewicz
2:0 51' Rafał Suszek
3:0 71' Marcin Kurkiewicz
3:1 88' Michał Durnoga (asysta Szymon Pluta)
4:1 90+4' Łukasz Latawiec
64' Łukasz Chwałek (WISAN Skopanie)
WISAN: Łukasz Chwałek
- Eryk Babula, Mikołaj Leśniak, Bartłomiej Furdyna, Szymon Smoliński - Nikodem Czaykowski
(83' Krzysztof Kubiak), Marcin Serafin, Szymon Grabowiecki
(66' Tomasz Kryszpin), Wiktor Furdyna
(81' Szymon Pluta), Michał Włodarczyk
(76' Michał Durnoga
) - Kacper Lis
(90' Kamil Skiba)
Sędziował: Marcin Bekier
| Jeziorak Chwałowice | Statystyki meczowe | WISAN Skopanie |
|---|---|---|
| 17 | strzały | 11 |
| 6 | strzały celne | 4 |
| 4 | spalone | 0 |
| 2 | rzuty rożne | 3 |











