W spotkaniu 23. kolejki Wisan pokonał Bukową Jastkowice aż 6:2. Dla naszej drużyny to piąty z rzędu mecz bez porażki.
Niespodziewanie wysoko wygrał Wisan wczorajszy mecz z Bukową Jastkowice. W normalnej rywalizacji, czyli nie wliczając starcia sprzed roku z Wichrami Rzeczyca Długa (rywale grali w dziesiątkę i zeszli z boiska po przerwie), zdobycie sześciu bramek w spotkaniu wyjazdowym nie przytrafiło się naszej drużynie już od sezonu 2010/2011.
Pierwsza połowa na stadionie w Krzakach była w miarę wyrównana, zakończyła się zresztą remisem 2:2. To nasz zespół próbował częściej atakować, ale rywale potrafili się też od czasu do czasu odgryzać. Swoją sytuację miał najpierw Karol Madej, a w 22 minucie jeszcze bliżej otwarcia wyniku był Igor Hynowski, lecz trafił w słupek. Nie udało się Wisanowi, udało się Bukowej. Chwilę później gospodarze, oddając swój pierwszy strzał na bramkę, wyszli na prowadzenie. Kontrę Bukowej wykończył mocnym uderzeniem pod poprzeczkę Andrzej Pławiak. Po ponad pół godzinie gry role się tym razem odwróciły. Bukowa nie wykorzystała w krótkim czasie dwóch znakomitych okazji do podwyższenia rezultatu, a po chwili Wisan wygrywał już 2:1. W 37 minucie bramkarza Bukowej soczystym uderzeniem zza pola karnego pokonał Igor Hynowski, dla którego to już trzeci z rzędu mecz z golem. W 41 minucie natomiast obrońca w ostatniej chwili powstrzymał szarżującego Wiktora Furdynę, ale piłka szczęśliwie trafiła do Karola Madeja, który płaskim strzałem trafił do siatki. Tuż przed przerwą Wisan nadział się jednak ponownie na kontrę, a stan rywalizacji wyrównał Paweł Kaczmarczyk.
Druga odsłona to już zupełnie inny obraz gry. Doświadczony zespół Bukowej opadał coraz bardziej z sił, a Wisan tę znaczącą przewagę na boisku udokumentował aż czterema bramkami. Na ponowne prowadzenie naszą drużynę wyprowadził Bartłomiej Furdyna. Uczynił to w rzadko spotykanej sytuacji, czyli uderzeniem z rzutu wolnego pośredniego, z piątego metra. Dwie minuty potem drugiego gola w tym spotkaniu strzelił Igor Hynowski, który dobił piłkę po próbie Karola Madeja. W 79 minucie rzut karny, wywalczony przez Wiktora Furdynę, wykorzystał Bartłomiej Furdyna, a ozdobą meczu okazał się gol Mateusza Jarosza w 89 minucie. Zawodnik Wisanu wypatrzył wysuniętego do przodu bramkarza gospodarzy i przelobował go z okolic trzydziestego metra.
Bukowa Jastkowice - WISAN Skopanie 2:6 (2:2)
1:0 23' Andrzej Pławiak
1:1 37' Igor Hynowski (asysta Wiktor Furdyna)
1:2 41' Karol Madej
2:2 44' Paweł Kaczmarczyk
2:3 64' Bartłomiej Furdyna (asysta Kacper Lis)
2:4 66' Igor Hynowski
2:5 79' Bartłomiej Furdyna
2:6 89' Mateusz Jarosz
WISAN: Tomasz Kryszpin - Marcin Stępień, Bartłomiej Furdyna
, Marcin Hynowski, Dawid Jarosz - Konrad Knych
(46' Karol Babirecki), Dawid Kubisztal, Igor Hynowski
, Wiktor Furdyna, Karol Madej
(81' Mateusz Kubisztal) - Kacper Lis
(81' Mateusz Jarosz
)
Sędziował: Maksymilian Ciak (Sójkowa)
| Bukowa Jastkowice | Statystyki meczowe | WISAN Skopanie |
|---|---|---|
| 7 | strzały | 20 |
| 3 | strzały celne | 12 |
| 0 | spalone | 1 |
| 1 | rzuty rożne | 12 |











