Nasza drużyna zakończyła swoją przygodę w tegorocznej edycji Okręgowego Pucharu Polski. O wyłonieniu zwycięzcy zadecydował w Żabnie konkurs rzutów karnych, w którym bezbłędni byli gospodarze. W regulaminowym czasie gry padł remis 3:3.
Kto pojawił się w Żabnie na tym pucharowym spotkaniu lub zdecydował się obejrzeć je za pośrednictwem Internetu, z pewnością nie stracił swojego czasu. Mecz był pełen emocji i zmiennej sytuacji na boisku, a obie drużyny miały swoje momenty przewagi. Pierwsze minuty lepiej układały się dla naszego zespołu. Już w 7. minucie bliski zdobycia bramki był Kacper Lis. Nasz zawodnik zdecydował się na strzał z dalszej odległości, po którym futbolówka trafiła jednak w słupek. Gospodarze największe zagrożenie stwarzali po akcjach z uruchomieniem skrzydeł. W 18. minucie po dokładnym, wysokim podaniu do zawodnika znajdującego się na lewej stronie boiska, ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Chwałkiem. Nasz golkiper zachował jednak zimną krew i skutecznie interweniował. Trzy minuty później miejscowi zagrali tym razem do swojego prawoskrzydłowego, do Krystiana Niwierskiego, a ten wykorzystał już swoją szansę i umieścił piłkę w siatce. Nasz zespół bardzo szybko jednak odpowiedział na straconą bramkę. Przed polem karnym Kacper Lis rozegrał futbolówkę z Nikodemem Czaykowskim, po czym otworzył mu drogę do bramki. Pierwszą próbę obronił jeszcze bramkarz, lecz przy dobitce Michała Włodarczyka nie miał już on żadnych szans. W końcowych minutach pierwszej połowy odważniej znów zaatakował LZS Żabno. Najpierw w 38. minucie naszą drużynę od utraty gola uratował słupek. Miejscowi przed przerwą mieli jeszcze oprócz tego dwie dobrze zapowiadające się okazje, jednak w obu przypadkach zabrakło precyzji przy finalnym podaniu i piłka lądowała w rękawicach Łukasza Chwałka. Tym samym do szatni oba zespoły schodziły przy remisie.
Druga odsłona rozpoczęła się dla Wisanu w najlepszy możliwy sposób. Już w 48. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Bartłomiej Furdyna. Radość nie trwała jednak zbyt długo, gdyż nie upłynął kwadrans tej połowy, a to gospodarze wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Najpierw w 55. minucie przeżyliśmy prawdziwą huśtawkę emocji. Po zamieszaniu w naszym polu karnym arbiter dopatrzył się przewinienia i wskazał na jedenasty metr. Do futbolówki podszedł Bartłomiej Hołody, ale jego intencje świetnie wyczuł Łukasz Chwałek, który popisał się znakomitą interwencją. Niestety, Hołody jako pierwszy dopadł do odbitej piłki, a chwilę później został ponownie sfaulowany i sędzia po raz drugi wskazał "na wapno". Tym razem odpowiedzialność wziął na siebie Dawid Cholewa, który pewnym uderzeniem doprowadził do remisu. Trzy minuty później rywale znów znaleźli sposób na naszą defensywę. Nie był on specjalnie wyszukany, gdyż po długim podaniu z własnej połowy Bartłomiej Hołody znalazł się sam na sam z Łukaszem Chwałkiem. Mając sporo czasu, spokojnie przygotował sobie pozycję i precyzyjnym strzałem pokonał naszego golkipera. Te niekorzystne wydarzenia nie podłamały jednak naszej drużyny. Wisan znów błyskawicznie odpowiedział i po raz drugi w tym spotkaniu wyrównał stan rywalizacji. W 62. minucie po wrzutce Kacpra Krzemińskiego szansę miał jeszcze Karol Madej, jednak posłał futbolówkę nad poprzeczką. Dwie minuty później skutecznością wykazał się już Kacper Lis. To właśnie on rozpoczął całą akcję, przechwytując piłkę w środkowej strefie boiska. Następnie zagrał ją prostopadle do Michała Włodarczyka, który w polu karnym odwdzięczył się podaniem zwrotnym do Lisa, a ten z zimną krwią zdobył trzecią bramkę dla naszej drużyny. W kolejnych minutach gra była wyrównana, ale po obu stronach brakowało klarownych okazji. Gospodarze już w doliczonym czasie gry mieli jednak piłkę meczową. Jeden z rezerwowych LZS Żabno znalazł się w sytuacji sam na sam, lecz ponownie świetnie spisał się Łukasz Chwałek, który uchronił nasz zespół przed porażką w podstawowym czasie gry.
By wyłonić zwycięzcę konieczny był zatem konkurs rzutów karnych. Decydująca okazała się trzecia seria "jedenastek". W niej swojej próby nie wykorzystał Kacper Lis, a że przeciwnicy bezbłędnie wykonywali wszystkie swoje rzuty karne, to właśnie oni wywalczyli awans do ćwierćfinału Okręgowego Pucharu Polski, w którym zmierzą się z Sanem Kłyżów.
LZS Żabno - WISAN Skopanie 3:3 (1:1), k: 5-4
1:0 21' Krystian Niwierski
1:1 26' Michał Włodarczyk
1:2 48' Bartłomiej Furdyna (asysta Nikodem Czaykowski)
2:2 57' Dawid Cholewa
3:2 60' Bartłomiej Hołody
3:3 64' Kacper Lis (asysta Michał Włodarczyk)
55' Bartłomiej Hołody (LZS Żabno)
WISAN: Łukasz Chwałek - Eryk Babula
(85' Jakub Jarosz), Mikołaj Leśniak
, Bartłomiej Furdyna
, Dawid Jarosz - Marcin Serafin
(46' Szymon Smoliński), Kacper Lis
, Kacper Krzemiński
(89' Szymon Pluta), Nikodem Czaykowski, Karol Madej
(77' Michał Durnoga) - Michał Włodarczyk
(70' Szymon Grabowiecki)
Przebieg rzutów karnych:
0-1 Nikodem Czaykowski
1-1 Dawid Cholewa
1-2 Mikołaj Leśniak
2-2 Piotr Kloc
2-2 Kacper Lis
3-2 Daniel Kaleta
3-3 Dawid Jarosz
4-3 Jakub Jędrzejewski
4-4 Bartłomiej Furdyna
5-4 Michał Ryba
Sędziował: Tomasz Kopeć
| LZS Żabno | Statystyki meczowe | WISAN Skopanie |
|---|---|---|
| 15 | strzały | 13 |
| 8 | strzały celne | 6 |
| 0 | spalone | 0 |
| 7 | rzuty rożne | 7 |
Wyniki 1/8 finału Okręgowego
Pucharu Polski:
Płomień Trześń 0:3 San Kłyżów
LZS Żabno 3:3 (k: 5-4) Wisan Skopanie
OKS Wielowieś 1:3 Pogoń Leżajsk
Koniczynka Ocice 2:5 Podlesianka Podlesie
Stal Nowa Dęba 0:4 Sokół Nisko
Tanew Wólka Tanewska 0:7 Siarka Tarnobrzeg
Atlantic Chałupki Dębniańskie 1:1 (k: 6-7) LZS Zdziary
Wichry Rzeczyca Długa 2:3 Rotunda Krzeszów











