Na inaugurację sezonu 2026/27 nasza drużyna przegrała na własnym stadionie z Płomieniem Trześń 1:3.
W barwach Wisanu zadebiutował dzisiaj Kacper Krzemiński.
Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek sezonu. W pierwszym spotkaniu nowych rozgrywek przegrywamy z Płomieniem Trześń 1:3. Goście okazali się skuteczniejsi i choć nasza drużyna próbowała prowadzić grę, to miała spore problemy z przebiciem się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali. Płomień objął prowadzenie w 18. minucie w dość przypadkowych okolicznościach. Dośrodkowanie z lewej strony boiska nabrało nietypowej trajektorii i wpadło za kołnierz Piotra Czekaja. Po stracie gola staraliśmy się spokojnie budować akcje, ale przeciwnicy skutecznie zamykali nam przestrzeń, przez co brakowało po naszej stronie klarownych okazji, a jednym z częściej stosowanych rozwiązań były długie podania w kierunku skrzydłowych, które także nie przynosiły oczekiwanych efektów. Pomoc przyszła jednak ze stałego fragmentu gry. W 39. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym najlepiej odnalazł się Kacper Lis, który uderzeniem głową pokonał bramkarza Płomienia. Do przerwy utrzymał się remis 1:1.
Po bezowocnym z naszej strony kwadransie drugiej połowy, w 60. minucie Płomień odzyskał prowadzenie. Goście przeprowadzili szybki atak prawą stroną, a po skutecznej dobitce do pustej bramki na listę strzelców wpisał się Dawid Śpiewak. Dopiero ten stracony gol sprawił, że zaczęliśmy grać nieco odważniej i częściej szukaliśmy swoich szans pod bramką rywali. Dwukrotnie blisko szczęścia był Nikodem Czaykowski. W 63. minucie jego strzał z dystansu minął bramkę, a kilka chwil później, mając przed sobą otwartą drogę, trafił wprost w bramkarza. Jeszcze bliżej wyrównania byliśmy w 80. minucie. Do rzutu wolnego podszedł Bartłomiej Furdyna, a piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka. Niestety, chwilę później przydarzył nam się kosztowny błąd w rozegraniu. Strata przy wyprowadzaniu piłki została bezlitośnie wykorzystana przez Płomień, który zdobył trzecią bramkę i praktycznie rozstrzygnął losy spotkania. W końcówce przyjezdni mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, mając dwie znakomite okazje, jednak wynik nie uległ już zmianie i pierwszy mecz sezonu kończymy bez punktów.
WISAN Skopanie - Płomień Trześń 1:3 (1:1)
0:1 18' Roman Seredynskyi
1:1 39' Kacper Lis (asysta Bartłomiej Furdyna)
1:2 60' Dawid Śpiewak
1:3 84' Roman Seredynskyi
WISAN: Piotr Czekaj - Eryk Babula
(85' Krzysztof Kubiak), Mikołaj Leśniak, Bartłomiej Furdyna
, Nikodem Woźniak
(61' Szymon Smoliński
) - Wiktor Furdyna
(76' Przemysław Kobyra), Kacper Lis
(90' Szymon Pluta), Kacper Krzemiński, Nikodem Czaykowski, Karol Madej
(81' Mateusz Kułacz) - Szymon Grabowiecki
(88' Hubert Panek)
Sędziował: Radosław Jachowski
| WISAN Skopanie | Statystyki meczowe | Płomień Trześń |
|---|---|---|
| 9 | strzały | 16 |
| 3 | strzały celne | 8 |
| 2 | spalone | 3 |
| 4 | rzuty rożne | 5 |












Więcej spokoju i powinno to lepiej wyglądać. Głowy do góry!