Nasza drużyna podzieliła się punktami i bezbramkowo zremisowała z Juniorem Zakrzów.
To nie było przesadnie ekscytujące spotkanie. Od pierwszych minut dominowała gra w środku pola, było mnóstwo stałych fragmentów gry, a obraz meczu w dużej mierze kształtowały pojedynki główkowe, które często utrudniał silnie wiejący wiatr. Sytuacji bramkowych jednak nie brakowało, a każda z drużyn miała momenty, w których mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nasz zespół był w tym pojedynku może mniej konkretny pod bramką rywali, z kolei goście oddali zdecydowanie więcej strzałów, ale większość z nich nie sprawiła większych problemów i wylądowała jedynie w statystykach. Najlepszą okazję w pierwszej połowie stworzyliśmy w 28. minucie. Marcin Serafin świetnie wypuścił skrzydłem Karola Madeja, który zagrał piłkę wzdłuż bramki. Tam sytuacyjnie próbował wykończyć akcję piętą Kacper Lis, jednak jego strzał zmierzający już do siatki został wybity przez obrońcę. Minutę później odpowiedzieli przyjezdni – ich zawodnik wyszedł w sytuacji sam na sam, lecz chyba zbyt wcześnie zdecydował się na uderzenie, a dobrą interwencją popisał się Piotr Czekaj. Tuż przed przerwą rywale mieli jeszcze jedną okazję po dośrodkowaniu z prawej strony, jednak napastnik źle ułożył stopę i piłka poszybowała daleko od celu.
Drugą połowę aktywniej zaczęli gracze Juniora. Już na jej początku wywalczyli groźny rzut wolny z linii pola karnego – strzał trafił w mur, a z dobitką poradził sobie nasz bramkarz. Chwilę później, po kolejnym dośrodkowaniu z prawej strony, zawodnik gości trafił głową jedynie w boczną siatkę. W 64. minucie sędzia zastosował przywilej korzyści po faulu w środku pola. Piłkarz Juniora wybiegł na bardzo dobrą pozycję i, przy asyście jednego z naszych obrońców, oddał płaski strzał, który minimalnie ominął lewy słupek. Dziesięć minut później arbiter ponownie puścił grę mimo przewinienia – tym razem bliski szczęścia był nasz zespół. Kacper Lis zdecydował się na uderzenie z dystansu i trafił w słupek. Ostatecznie żadnej ze stron nie udało się znaleźć drogi do bramki. Spotkanie, które o dziwo nie zostało przedłużone przez sędziego ani o minutę, zakończyło się bez rozstrzygnięcia. Dla nas to niezadowalający wynik, bo w tym meczu liczyliśmy na więcej, by wciąż realnie liczyć się w walce o wyższe cele. Ten rezultat, przy równoczesnym remisie Trucka Kotowa Wola w Dąbrowicy, sprawia, że sytuacja w tabeli nie uległa większym zmianom.
WISAN Skopanie - Junior Zakrzów 0:0
WISAN: Piotr Czekaj - Mikołaj Leśniak, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna
, Nikodem Woźniak
(79' Krzysztof Kubiak) - Marcin Serafin, Dawid Kubisztal
(82' Michał Włodarczyk), Arkadiusz Nowak, Wiktor Furdyna, Karol Madej
(84' Szymon Grabowiecki) - Kacper Lis
Sędziował: Mariusz Koper
| WISAN Skopanie | Statystyki meczowe | Junior Zakrzów |
|---|---|---|
| 6 | strzały | 17 |
| 3 | strzały celne | 4 |
| 2 | spalone | 3 |
| 5 | rzuty rożne | 10 |












#cenzura# siarę zbieraninę z wiosek Połańca Osieka i Sandomierza Kotowej woli jest więcej niż mieszkańców w Tarnobrzegu
Z taką siłą przebicia jesteście #cenzura#