Po siedmiu meczach bez zwycięstwa nasz zespół sięgnął wreszcie po komplet punktów, pokonując KS Żupawa 5:3.
To było bardzo atrakcyjne widowisko. Nie brakowało goli, sytuacji podbramkowych i emocji. To nasza drużyna stworzyła sobie ogółem więcej okazji, jednak rywale, choć atakowali rzadziej, za każdym razem potrafili być bardzo groźni. Początek spotkania należał do gości, którym pozwoliliśmy spokojnie rozgrywać piłkę. Z każdą kolejną minutą przejmowaliśmy jednak inicjatywę i coraz częściej zagrażaliśmy bramce przeciwnika. Pierwszą okazję miał w 7. minucie z rzutu wolnego Wiktor Furdyna. Jego strzał sprawił bramkarzowi sporo problemów, choć ostatecznie nie zakończył się golem. Po kwadransie gry przed doskonałą, choć nieco przypadkową szansą stanął Karol Madej. Nasz lewoskrzydłowy został nabity przez wybijającego piłkę obrońcę i znalazł się sam przed golkiperem, jednak uderzył wprost w niego. Wynik meczu udało się nam otworzyć w 20. minucie. Odważną próbą z dystansu bramkarza pokonał harujący dziś za trzech w środku pola, a przy tym mocno poobijany, Wiktor Furdyna. Goście pięć minut później byli bardzo blisko wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i strzale głową piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od linii bramkowej, jednak ostatecznie została wybita przez naszych obrońców. Chwilę później to my mogliśmy podwyższyć prowadzenie po stałym fragmencie gry. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu na dalszy słupek akcję zamykał Wiktor Furdyna, lecz trafił jedynie w boczną siatkę. W 37. minucie było już natomiast 2:0. Po świetnej wrzutce Wiktora Furdyny z pierwszej piłki uderzył Karol Madej. Choć sytuacja była nieco niepewna, sędzia asystent zasygnalizował, że piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową. KS Żupawa szybko jednak zareagował. O ile w 40. minucie zawodnik gości skiksował jeszcze w sytuacji sam na sam, tak cztery minuty potem skuteczną dobitką popisał się Alan Wikiera, kierując do siatki piłkę odbitą od słupka po strzale zza pola karnego. Na szczęście jeszcze przed przerwą udało nam się odzyskać dwubramkową przewagę. Po centrze Karola Madeja z lewej strony akcję skutecznie wykończył Kacper Lis, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:1. Z takim, znacznie bezpieczniejszym prowadzeniem schodziliśmy do szatni.
Gdy w 55. minucie czwartą bramkę dla Wisanu zdobył wprowadzony przed momentem Michał Włodarczyk, wydawało się, że losy spotkania są już rozstrzygnięte. Po świetnym dośrodkowaniu Dawida Jarosza nasz młodzieżowiec efektownym „szczupakiem” skierował piłkę do siatki i podwyższył prowadzenie na 4:1. Mimo korzystnego wyniku pozwoliliśmy jednak sobie na chwilę rozluźnienia. Już w 59. minucie goście przeprowadzili groźną kontrę dwóch na jednego. Na szczęście podanie do wbiegającego po drugiej stronie partnera okazało się na tyle niedokładne, że nasz golkiper zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Chwilę później goście ponownie zagrozili naszej bramce, oddając groźny strzał tuż obok okienka. To, w jaki sposób pozwoliliśmy rywalom wrócić do meczu, nie powinno się jednak wydarzyć. W ciągu zaledwie trzech minut, przy naszej zbyt pasywnej postawie, przyjezdni zdobyli dwa gole i ze stanu 4:1 zrobiło się 4:3. Najpierw w 78. minucie Piotra Czekaja pokonał Kacper Galek, a dwie minuty później Sebastian Łagowski. Nagle końcówka, która miała być spokojna, zapowiadała się niezwykle nerwowo. Emocje ostatecznie ostudził w 84. minucie Szymon Grabowiecki. Nasz napastnik popisał się pięknym uderzeniem z dystansu, nie dając bramkarzowi żadnych szans i przywracając naszej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Więcej bramek już nie padło i ostatecznie po bardzo emocjonującym, obfitującym w sytuacje spotkaniu pokonaliśmy KS Żupawa 5:3, przełamując wreszcie serię siedmiu meczów bez zwycięstwa. Mimo chwilowej utraty kontroli nad przebiegiem spotkania, nasza drużyna rozegrała dobry mecz i zasłużenie wygrała.
Szczególne podziękowania kierujemy do naszych młodych kibiców, którzy przez większość meczu głośno wspierali naszą drużynę. Cieszymy się, że byliście z nami i mamy nadzieję, że usłyszymy Was także w nowym sezonie.
WISAN Skopanie - KS Żupawa 5:3 (3:1)
1:0 20' Wiktor Furdyna (asysta Mikołaj Leśniak)
2:0 37' Karol Madej (asysta Wiktor Furdyna)
2:1 44' Alan Wikiera
3:1 45' Kacper Lis (asysta Karol Madej)
4:1 56' Michał Włodarczyk (asysta Dawid Jarosz)
4:2 78' Kacper Galek
4:3 80' Sebastian Łagowski
5:3 84' Szymon Grabowiecki
WISAN: Piotr Czekaj - Mikołaj Leśniak, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna, Dawid Jarosz
(79' Marcin Stępień) - Marcin Serafin
(90' Tymoteusz Woźniak), Dawid Kubisztal
(89' Krzysztof Kubiak), Eryk Babula
(56' Michał Włodarczyk
), Wiktor Furdyna
, Karol Madej
(64' Szymon Smoliński
) - Kacper Lis
(71' Szymon Grabowiecki
)
Sędziował: Mateusz Lipiec
| WISAN Skopanie | Statystyki meczowe | KS Żupawa |
|---|---|---|
| 21 | strzały | 11 |
| 9 | strzały celne | 5 |
| 3 | spalone | 1 |
| 4 | rzuty rożne | 3 |
TV KS Żupawa za skrót meczu na Youtube











