Nasza drużyna po raz kolejny udowodniła swoją wyższość w derbowym starciu. W meczu pełnym walki pokonaliśmy na wyjeździe Strzelec Dąbrowica 2:0, a oba trafienia Bartłomieja Furdyny padły po rzutach karnych w samej końcówce spotkania.
Dzisiejszy mecz w Dąbrowicy, podobnie zresztą jak i poprzednie nasze tam wizyty, był dla nas olbrzymią męką – zarówno dla piłkarzy na boisku, jak i dla kibiców oglądających to spotkanie. Brakowało jakości i praktycznie jakichkolwiek walorów piłkarskich. Przodowała walka wręcz, pojedynki fizyczne oraz gra o wysokie piłki i wygrane główki, a składnych akcji było jak na lekarstwo. Gdy wydawało się, że derby gminy zakończą się bezbramkowym remisem, nadeszła decydująca końcówka. W ostatnich minutach arbiter wreszcie zdecydował się wskazać na jedenasty metr, i to dwukrotnie. Do obu rzutów karnych, wywalczonych przez rezerwowych Nowaka i Smolińskiego, podszedł kapitan Bartłomiej Furdyna, który w tym aspekcie nie zwykł zawodzić – jego pewne uderzenia i dwa gole przypieczętowały nasze kolejne zwycięstwo ze Strzelcem, które smakuje jak zwykle wyjątkowo, a tym bardziej tuż przed Świętami. Dziękujemy!
Strzelec Dąbrowica - WISAN Skopanie 0:2 (0:0)
0:1 90' Bartłomiej Furdyna
0:2 90+4' Bartłomiej Furdyna
WISAN: Piotr Czekaj - Mikołaj Leśniak, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna
, Dawid Jarosz
(90' Mateusz Jarosz) - Nikodem Woźniak
(64' Krzysztof Kubiak), Marcin Serafin, Dawid Kubisztal
(73' Szymon Grabowiecki), Wiktor Furdyna
(55' Arkadiusz Nowak), Karol Madej
(80' Szymon Smoliński) - Kacper Lis
(80' Eryk Babula)
Sędziował: Mateusz Lipiec
| Strzelec Dąbrowica | Statystyki meczowe | WISAN Skopanie |
|---|---|---|
| 10 | strzały | 8 |
| 4 | strzały celne | 4 |
| 3 | spalone | 3 |
| 2 | rzuty rożne | 5 |











