Wisan w Wielką Sobotę został rozbity przez KP Zarzecze. Nasza drużyna doznała sromotnej porażki, ulegając aż 0:5.
Porażką w Zarzeczu, pierwszą na wyjeździe od połowy września, nasza drużyna wypisuje się z walki o awans do klasy okręgowej. Nasze szanse pozostają już tylko matematyczne. Wisan został boleśnie wypunktowany przez walczący o utrzymanie KP Zarzecze. Kto wie, jak potoczyłyby się jednak losy spotkania, gdyby nie fatalne pudło Kacpra Lisa z 4 minuty, który będąc na czystej pozycji przeniósł piłkę daleko od bramki. Chwilę później gospodarze strzelili pierwszego gola, który wziął się ze straty jednego z naszych obrońców tuż przed polem karnym. Na szybkie doprowadzenie do remisu miał okazję Karol Madej, ale w 11 minucie, po prostopadłym podaniu, uderzył nieznacznie obok bramki, natomiast trzy minuty później trafił zza szesnastego metra w słupek. Oprócz jeszcze główki Kacpra Lisa po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wprost w koszyczek bramkarza były to najlepsze sytuacje naszej jedenastki w tym pojedynku. Wprawdzie to Wisan był częściej w posiadaniu piłki, ale to zadziorni gospodarze, grający często na granicy faulu, byli o wiele konkretniejszym zespołem w ofensywie. Praktycznie, co piłkarze z Zarzecza oddali strzał, to padała z tego bramka. Sęk w tym, że za bardzo w tym nie przeszkodziliśmy, ponieważ gospodarze trafiali z olbrzymią łatwością, z łatwych pozycji. Trzy z nich były to skutecznie wykorzystane okazje sam na sam, natomiast przy golu po przerwie Łukasz Kobylarz zabawił się wręcz z naszą obroną, położył jeszcze bramkarza i skierował futbolówkę do pustej siatki.
Ten mecz po raz kolejny pokazał, że Wisan jest drużyną pozytywnego scenariusza. Jeżeli przeciwnicy strzelają pierwszą bramkę, to trudno nam o odwrócenie wyniku i wszystko sypie się zazwyczaj jak domek z kart. W ostatnich dwóch sezonach z pozycji przegrywającego Wisan zapunktował tylko w 5 z 22 takich spotkań (w tym były to zwycięstwa z ostatnim w tabeli Sokołem Sokolniki 5:3, przedostatnim LZS Jadachy 5:1, a także z grającym w liczebnym osłabieniu Strzelcem Dąbrowica 3:2, oprócz tego dwa remisy z Juniorem). Jeżeli natomiast to nasz zespół wychodzi na prowadzenie, wówczas przeważnie kończy się naszym zwycięstwem. W obecnej chwili to jest naszym największym problemem, z którym trzeba sobie jakoś poradzić. Oby jak najszybciej, bo jak dla ekipy z aspiracjami jest to statystyka niepokojąca.
KP Zarzecze - WISAN Skopanie 5:0 (3:0)
1:0 8' Łukasz Kobylarz
2:0 26' Karol Maziarz
3:0 43' Karol Maziarz
4:0 54' Łukasz Kobylarz
5:0 67' Kacper Dziopak
WISAN: Piotr Czekaj - Marcin Stępień
(71' Mirosław Dryka), Łukasz Trzeciak, Bartłomiej Furdyna
, Bartłomiej Małodziński - Wiktor Furdyna
(78' Konrad Knych), Dawid Kubisztal
(83' Karol Babirecki), Marcin Serafin - Karol Madej
(81' Jakub Hammer), Kacper Lis, Nikodem Woźniak
(46' Igor Hynowski)
Sędziował: Juliusz Wieleba
| KP Zarzecze | Statystyki meczowe | WISAN Skopanie |
|---|---|---|
| 9 | strzały | 12 |
| 7 | strzały celne | 3 |
| 0 | spalone | 2 |
| 1 | rzuty rożne | 7 |











