Od zwycięstwa rozpoczęli sezon 2025/2026 zawodnicy Wisanu Skopanie. Nasza drużyna pokonała Płomień Trześń 2:1, a strzelcem obu bramek był Kacper Lis.
W barwach Wisanu zadebiutowali dzisiaj Michał Włodarczyk oraz Szymon Pluta.
Tak jak można się było spodziewać, mecz był wyrównany. Groźniej jako pierwsza zaatakowała drużyna Wisanu. W 9 minucie w słupek po uderzeniu zza pola karnego trafił Igor Hynowski, a dobitkę Karola Madeja odbił na rzut rożny bramkarz Płomienia. W kolejnych minutach swoje okazje mieli przyjezdni. Raz na posterunku stanął w 17 minucie Piotr Czekaj, a dziesięć minut później, po szybkiej wymianie podań na lewym skrzydle i precyzyjnym dośrodkowaniu, gracz Płomienia uderzył głową tuż obok słupka. To Płomień wyszedł też w 34 minucie na prowadzenie. Nasz bramkarz, po strzale z szesnastego metra, odbił futbolówkę przed siebie, a do pustej bramki skierował ją Wiktor Chorab. Kluczowa dla dalszych losów spotkania okazała się 38 minuta. Wychodzącego sam na sam Karola Madeja faulował tuż przed polem karnym Mariusz Lasota, a sędzia ukarał go bezpośrednią czerwoną kartkę. Nasz zespół wykorzystał tę grę w przewadze, przycisnął rywali jeszcze w końcówce pierwszej połowy i w 45 minucie doprowadził do remisu. Wrzutkę Mikołaja Leśniaka zgrał do środka na dalszym słupku Karol Madej, a z bliskiej odległości nie pomylił się Kacper Lis. Tuż po wznowieniu gry Wisan dalej próbował, a trzykrotnie na bramkę Płomienia uderzał w krótkim czasie Igor Hynowski. Nasz zawodnik może żałować przede wszystkim okazji z 46 minuty, gdy spudłował z bliska na pustą bramkę, główkując w poprzeczkę. Wisanowi udało się strzelić drugiego gola w 61 minucie. Marcin Stępień zagrał wysoką piłkę ze środka do Kacpra Lisa, a ten ominął źle interweniującego na przedpolu bramkarza i umieścił ją w siatce. Tuż po tym trafieniu wydawało się, że piłkarze Wisanu przejmą kontrolę nad tym spotkaniem. Ostatnie pół godziny spokojne jednak nie było. Nasza gra nie wyglądała zbyt dobrze. Goście może nie mieli też jakiś dogodnych okazji do wyrównania, ale grając w osłabieniu potrafili wyprowadzić ze dwie niebezpieczne kontry czy próbowali swojego szczęścia z rzutów wolnych. Ostatecznie naszej drużynie nic złego się już nie wydarzyło, Wisan dowiózł korzystny wynik do końca i podobnie jak w poprzednich dwóch sezonach na inaugurację zdobył komplet punktów.
WISAN Skopanie - Płomień Trześń 2:1 (1:1)
0:1 34' Wiktor Chorab
1:1 45' Kacper Lis (asysta Karol Madej)
2:1 61' Kacper Lis (asysta Marcin Stępień)
39' Mariusz Lasota (Płomień Trześń)
WISAN: Piotr Czekaj - Mikołaj Leśniak
, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna, Nikodem Woźniak
(83' Szymon Grabowiecki) - Marcin Stępień
(80' Michał Włodarczyk), Marcin Serafin, Dawid Kubisztal
(69' Karol Babirecki
), Kacper Lis
, Karol Madej
(68' Eryk Babula) - Igor Hynowski
(90' Szymon Pluta)
Sędziował: Rafał Sawicki (Tarnobrzeg)
| WISAN Skopanie | Statystyki meczowe | Płomień Trześń |
|---|---|---|
| 16 | strzały | 12 |
| 6 | strzały celne | 4 |
| 5 | spalone | 0 |
| 4 | rzuty rożne | 3 |











