San Kłyżów - WISAN Skopanie 2:1 (2:1)
Nasza drużyna seniorów uległa dzisiaj w Kłyżowie 2:1.
Skład, w jakim występowała drużyna ze Skopania był bardzo eksperymentalny, zabrakło w nim kilku podstawowych zawodników: Krzysztofa Lis, Mateusza Jarosz, Marcina Lis oraz pauzującego za czerwoną kartkę Pawła Durdę. Do walki od pierwszych minut zostali posłani Łukasz Trzaska oraz dwóch juniorów (Maciej Pluta, Damian Krawiecki).
Pierwsze minuty nie napawały nas optymizmem. Gospodarze, którzy spore zagrożenie pod naszą bramką tworzyli z dalekich wyrzutów z autów objęli prowadzenie w 7 minucie, strzałem z 20 metrów Tomasza Kryszpina pokonał Tomasz Ślusarczyk. Chwilę później powinno być 1:1, jednak zabrakło nam szczęścia - piłka po uderzeniu Damiana Rupa z rzutu wolnego odbiła się od słupka pod ręcę bramkarza Sanu. Wyrównanie nastąpiło w 17 minucie, futbolówka po rzucie wolnym wykonywanym przez Dawida Rzeźwicka minęła kilku zawodników i znalazła się w siatce. W 33 minucie jak się okazało padła decydująca o losach całego spotkania bramka, zawodnik Sanu - Szymon Jarosz strzałem głową wyprowadził San na prowadzenie, futbolówkę próbował jeszcze wybijać Damian Rup, ale bez skutku.
Druga połowa to lekka przewaga gospodarzy, z wyraźnymi kontratakami Wisanu, po których niewiele zabrakło aby wyrównać. W 80 minucie San powinien zwiększyć prowadzenie, jednak jeden z ich graczy pomylił się z rzutu karnego.
Kibice zebrani w niedzielne popołudnie na boisku w Kłyżowie obejrzeli widowisko, w którym nie zabrakło emocji, ale było to widowisko słabe sportowo. Obie drużyny grały chaotycznie, próbowały swoich szans w grze na tzw. aferę.
1:0 7' Tomasz Ślusarczyk
1:1 17' Dawid Rzeźwicki (wolny)
2:1 33' Szymon Jarosz
78' Paweł Chmiel
WISAN: Tomasz Kryszpin - Dariusz Leśniowski, Jacek Drożdzal, Bartłomiej Furdyna
- Łukasz Trzaska
(68' Marcin Kryszpin), Maciej Pluta
(62' Sylwester Napieracz), Dawid Rzeźwicki
, Wojciech Pluta, Damian Rup - Damian Krawiecki, Krzysztof Kubiak
[ zdjęcia z meczu ]
Pierwsze minuty nie napawały nas optymizmem. Gospodarze, którzy spore zagrożenie pod naszą bramką tworzyli z dalekich wyrzutów z autów objęli prowadzenie w 7 minucie, strzałem z 20 metrów Tomasza Kryszpina pokonał Tomasz Ślusarczyk. Chwilę później powinno być 1:1, jednak zabrakło nam szczęścia - piłka po uderzeniu Damiana Rupa z rzutu wolnego odbiła się od słupka pod ręcę bramkarza Sanu. Wyrównanie nastąpiło w 17 minucie, futbolówka po rzucie wolnym wykonywanym przez Dawida Rzeźwicka minęła kilku zawodników i znalazła się w siatce. W 33 minucie jak się okazało padła decydująca o losach całego spotkania bramka, zawodnik Sanu - Szymon Jarosz strzałem głową wyprowadził San na prowadzenie, futbolówkę próbował jeszcze wybijać Damian Rup, ale bez skutku.
Druga połowa to lekka przewaga gospodarzy, z wyraźnymi kontratakami Wisanu, po których niewiele zabrakło aby wyrównać. W 80 minucie San powinien zwiększyć prowadzenie, jednak jeden z ich graczy pomylił się z rzutu karnego.
Kibice zebrani w niedzielne popołudnie na boisku w Kłyżowie obejrzeli widowisko, w którym nie zabrakło emocji, ale było to widowisko słabe sportowo. Obie drużyny grały chaotycznie, próbowały swoich szans w grze na tzw. aferę.
WISAN: Tomasz Kryszpin - Dariusz Leśniowski, Jacek Drożdzal, Bartłomiej Furdyna
[ zdjęcia z meczu ]












Przed sezonem odeszli: M.Bąba do Unii Nowa Sarzyna, S.Partyka do Polonii Wrocław, Kacper Smykla do Siarki Tarnobrzeg(j), Konrad Pluta - kontuzja, Marcin Serafin - kontuzja, Piotrek Bąba - siedzi w Krakowie - każdy z nich grałby teraz w pierwszym składzie, to są poważne osłabnie. Ponadto w tym meczu nie zagrali: Marcin Lis, Paweł Durda, Krzysiek Lis, Zbyszek Pluta, Mateusz Jarosz - jak ich połączysz wszystkich tych których nie było i tych którzy osłabili nas już przed sezonem to otrzymasz ok.95% naszego zespołu. I wcale nie przesadzam. Jesteśmy w czarnej #cenzura# ot cała prawda.