Wielkim rozczarowaniem zakończyło się wczorajsze spotkanie naszej drużyny seniorów z Unią Skowierzyn. Od pierwszych minut zawodnicy Wisanu przeważali na boisku, tworząc sobie dogodne sytuację do strzelenia bramki.
Z ważniejszych akcji z pewnością należy przytoczyć poprzeczkę Sławka Partyka czy rajd Krzyśka Kubiaka, który ostatecznie kończy się faulem ostatniego zawodnika rywala, za co gracz Unii dostaje zaledwie żółtą kartkę. Dobre okazje do zdobycia gola mieli także Michał Bąba, Paweł Durda czy Marcin Stępień, jednak piłka zatrzymywała się w rękach bramkarza Unii, bądź też trafiała w słupek czy poprzeczkę. Przez tą rażącą nieskuteczność ostatecznie bezbramkowo remisujemy mecz, który tak naprawdę powinniśmy wygrać, ale nie ma co już wspominać, za tydzień będzie kolejna okazja do zdobycia punktów i powiększenia przewagi w tabeli. Dodajmy jeszcze, że nad przebiegiem spotkania kompletnie nie panował arbiter główny Daniel Sławek, który podejmował zdecydowanie nieadekwatne decyzje.
WISAN: M. Kryszpin - K. Kubiak, J. Drożdzal, S. Partyka - M. Jarosz
, Ł. Trzeciak
(63' Z. Pluta), M. Serafin, P. Durda
, K. Pluta
(73' D. Rup) - M. Bąba
, K. Lis
(67' M. Stępień)
[ zdjęcia z meczu ]
Janusz Hynowski, trener Wisanu:
Nie mogę zrozumieć jak to się stało, że nie wygraliśmy tego meczu. Mieliśmy 15 sytuacji do zdobycia gola, ale żadnej nie wykorzystaliśmy. Rywal przez długie minuty nie mógł wyjść ze swojej połowy, a mimo to wywalczył punkt. Cóż, takie mecze się zdarzają.
WISAN Skopanie - Unia Skowierzyn 0:0
WISAN: M. Kryszpin - K. Kubiak, J. Drożdzal, S. Partyka - M. Jarosz
[ zdjęcia z meczu ]
Janusz Hynowski, trener Wisanu:
Nie mogę zrozumieć jak to się stało, że nie wygraliśmy tego meczu. Mieliśmy 15 sytuacji do zdobycia gola, ale żadnej nie wykorzystaliśmy. Rywal przez długie minuty nie mógł wyjść ze swojej połowy, a mimo to wywalczył punkt. Cóż, takie mecze się zdarzają.
pisząc o tym, że jest cienki miałem na uwadze to, że kręcił w obie strony, nie umiał zapanować nad tym co się dzieję na boisku itd.
. Weźmy np. mecz derbowy, który zakończył się wynikiem 4-3 dla nas. Póki wygrywaliscie, było wzglednie normalnie, ale przy stanie 3-3, już nie byliscie tacy pobłażliwi. Więc sam widzisz. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia, a tutaj widać do ewidentnie 










