Przygoda piłkarzy Wisanu Skopanie w Pucharze Polski dobiegła końca. Strzelec Dąbrowica pokonał Wisan 6:1. Od początku obie ekipy dość spokojnie rozpoczęły dzisiejszą rywalizacje w Pucharze Polski, której stawką był awans do IV rundy.
Z każdą minutą wydarzenia na boisku zaczęły przybierać na coraz większym tempie, ale i sporej ilości fauli, co też zmuszało arbitra głównego do coraz częstszego przerywania akcji. Na pierwsze konkretne okazje bramkowe czekaliśmy do 20 minuty, wówczas niewiele pomylił się Kamil Kędziora.
W 25 minucie nie pomylił się po drugiej stronie boiska Łukasz Rożnowski, który uderzeniem z gatunku strzał życia dał miejscowym prowadzenie. Odpowiedź Wisanu mogła być niemal natychmiastowa, w 29 minucie po świetnie rozegranym rzucie rożnym sytuację kończył Dawid Rzeźwicki ale i tym razem szczęście było po stronie gospodarzy. W 35 minucie powinno być 1:1, gdy akcję Wisanu strzałem do bramki zakończył Marcin Serafin, ale z nie do końca znanych, a przede wszystkich uzasadnionych powodów arbiter pokazał faul na bramkarzu. Za to miejscowi po kilku minutach prowadzili już 3:0, wykorzystując dwa prezenty po stratach w środku pola.
Zanim druga połowa ruszyła na dobre gospodarze zdobyli czwarte trafienie. Wisan po zmianie stron jeszcze bardziej operował piłką, co przyniosło w końcu swój wymierny efekt w postaci dwóch fauli i dwóch jedenastek wywalczonych przez Dawida Rzeźwickiego. Pierwszą jedenastkę na gola zamienił Łukasz Nieckula a przy drugiej próbie bramkarza Strzelca uratował słupek. Ostatnie słowo w tym pojedynku należało do gospodarzy, Strzelec dwukrotnie w samej końcówce podwyższył wynik.
Za dużo było dziś błędów indywidualnych, by móc myśleć o jakimkolwiek pozytywnym wyniku. W akcjach ofensywnych zabrakło trochę może zimnej krwi a może i szczęścia. W sobotę zawodników ze Skopania czeka ligowe starcie z Unią Nową Sarzyna.
1:0 25' Łukasz Rożnowski
2:0 38' Tomasz Polek
3:0 40' Jan Polek
4:0 49' Jan Polek
4:1 55' Łukasz Nieckula
5:1 86' Konrad Smykla
6:1 88' Konrad Smykla
58' Łukasz Nieckula (Wisan)
WISAN: Jakub Gnat - Kamil Kędziora
(78' Marcin Stępień), Dominik Furdyna, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna
- Dawid Kubisztal, Marcin Serafin, Dawid Rzeźwicki
(78' Jakub Mazur
), Mirosław Dryka
(46' Kacper Kłosowski), Łukasz Nieckula
- Krzysztof Kubiak
Sędziował: Grzegorz Wilk
zdjęcia z meczu
W 25 minucie nie pomylił się po drugiej stronie boiska Łukasz Rożnowski, który uderzeniem z gatunku strzał życia dał miejscowym prowadzenie. Odpowiedź Wisanu mogła być niemal natychmiastowa, w 29 minucie po świetnie rozegranym rzucie rożnym sytuację kończył Dawid Rzeźwicki ale i tym razem szczęście było po stronie gospodarzy. W 35 minucie powinno być 1:1, gdy akcję Wisanu strzałem do bramki zakończył Marcin Serafin, ale z nie do końca znanych, a przede wszystkich uzasadnionych powodów arbiter pokazał faul na bramkarzu. Za to miejscowi po kilku minutach prowadzili już 3:0, wykorzystując dwa prezenty po stratach w środku pola.
Zanim druga połowa ruszyła na dobre gospodarze zdobyli czwarte trafienie. Wisan po zmianie stron jeszcze bardziej operował piłką, co przyniosło w końcu swój wymierny efekt w postaci dwóch fauli i dwóch jedenastek wywalczonych przez Dawida Rzeźwickiego. Pierwszą jedenastkę na gola zamienił Łukasz Nieckula a przy drugiej próbie bramkarza Strzelca uratował słupek. Ostatnie słowo w tym pojedynku należało do gospodarzy, Strzelec dwukrotnie w samej końcówce podwyższył wynik.
Za dużo było dziś błędów indywidualnych, by móc myśleć o jakimkolwiek pozytywnym wyniku. W akcjach ofensywnych zabrakło trochę może zimnej krwi a może i szczęścia. W sobotę zawodników ze Skopania czeka ligowe starcie z Unią Nową Sarzyna.
Strzelec Dąbrowica - WISAN Skopanie 6:1 (3:0)
WISAN: Jakub Gnat - Kamil Kędziora
Sędziował: Grzegorz Wilk
zdjęcia z meczu
szkoda że zjawiło się was tak mało 










