W meczu 17. kolejki A klasy Wisan Skopanie wygrał we Wrzawach z miejscowym Sanem 0:3. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Mateusz Jarosz, Dominik Furdyna i Dawid Kubisztal. Drużyna Wisanu musiała kończyć mecz w osłabieniu, ponieważ z czerwoną kartką z boiska wyleciał Kacper Panek.
W porównaniu z ostatnim meczem z WKS Zabrnie do wyjściowej jedenastki powrócił Kacper Panek, który pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek. Od pierwszego gwizdka, rozpoczynającego dzisiejszy pojedynek obie ekipy ruszyły do walki. Początek meczu należał do gości. Najpierw po wrzutce z lewej strony gorąco było pod bramką Sanu, ale tym razem obrońca zażegnał niebezpieczeństwo wybijając piłkę na rzut rożny. Chwilę później mocny strzał Arka Nowaka po ziemi obronił bramkarz. Gdy kolejne próby Wisanu, mającego optyczną przewagę nie przynosiły spodziewanego efektu do głosu zaczęli dochodzić miejscowi. W pierwszej kolejności uderzenie szpicem buta przez zawodnika ze Wrzaw okazało się minimalnie niecelne. Następnie groźny strzał z dystansu na rzut rożny sparował Tomek Kryszpin. Niedługo później nasz bramkarz znów popisał się bardzo dobrą interwencją broniąc niebezpieczny strzał blisko słupka, a później dobitkę. W końcu sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi, podobnie jak w poprzednim meczu, wziął Mateusz Jarosz. Kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego z okolic 30 metra umieścił piłkę w siatce, czym wyprowadził naszą ekipę na prowadzenie. Szansę na szybkie wyrównanie tuż po wznowieniu gry od środka boiska zmarnował napastnik Sanu . W tym przypadku znów na posterunku był Tomek Kryszpin. Pod koniec pierwszej połowy lewą flanką urwał się Kacper Panek i po jego dośrodkowaniu niesamowicie zakotłowało się w polu karnym – dwukrotnie strzał Kacpra Lis był skutecznie blokowany przez rozpaczliwie broniących się gospodarzy. Do przerwy 0:1
Druga odsłona mogła się zacząć dla zawodników
Sanu z wysokiego C. Po wrzucie z autu piłka trafiła do niepilnowanego gracza
Wrzaw, który z najbliższej odległości przeniósł jednak futbolówkę nad
poprzeczką. Niewątpliwie była to najlepsza okazja bramkowa wypracowana
przez gospodarzy. Chwilę potem szczęścia w postaci kilku centymetrów zabrakło Bartkowi
Furdynie - uderzenie z rzutu wolnego
zatrzymało się na poprzeczce. Kluczowym dla
losów meczu znów okazały się zmiany dokonane przez trenera Hynowskiego w drugiej
połowie. W 68 minucie podanie Łukasza Trzeciaka w pole karne znalazło adresata w osobie chwilę wcześniej wprowadzonego na murawę Dominika Furdyny, który wykazał się stalowymi nerwami i mierzonym strzałem pokonał z okolic 8 metra bezradnego bramkarza Sanu. Dla naszego młodzieżowca był to debiutancki gol w barwach seniorów naszego
klubu. Od 75 minuty nasz zespół musiał sobie radzić w osłabieniu. W krótkim
okresie dwiema żółtymi, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Kacper Panek.
Nie przeszkodziło to jednak naszej drużynie na strzelenie jeszcze jednej
bramki. Tym razem Dawid Kubisztal, który zastąpił na boisku Arka Nowaka wykorzystał
sytuację sam na sam z bramkarzem i ustalił wynik spotkania. Co ciekawe, był to pierwszy kontakt z piłką tego zawodnika w tym meczu. Ostatecznie Wisan
Skopanie pokonuje San Wrzawy 0:3.
Drużyna Wisanu Skopanie nie zwalnia tempa. Spotkanie to można w prosty sposób podsumować jako klasyczny mecz do "odhaczenia". Do największych plusów bez wątpienia możemy zaliczyć trafione zmiany szkoleniowca, a także przede wszystkim kolejny komplet punktów. Miejscowym należy oddać, że grali z odważnie i kilka razy starali się zagrozić naszej bramce. Jednak to podopieczni Janusza Hynowskiego rozstrzygnęli pojedynek na swoją korzyść zachowując więcej zimnej krwi w polu karnym przeciwnika. Nasza ekipa zagrała z przysłowiowym pazurem i w pełni zasłużenie pokonuje rywali. Za ten występ należą się brawa dla całego zespołu. W dobrych nastrojach piłkarze Wisanu przystąpią do najbliższego meczu z Czarnymi Lipa w Baranowie Sandomierskim.
San Wrzawy - WISAN Skopanie 0:3 (0:1)
WISAN: Tomasz Kryszpin - Mateusz Jarosz
, Mikołaj Leśniak, Bartłomiej Furdyna, Paweł Czechura
(89' Kamil Jarco) - Mirosław Dryka
(55' Dominik Furdyna
), Marcin Serafin, Łukasz Trzeciak, Kacper Panek
- Arkadiusz Nowak
(79' Dawid Kubisztal
), Kacper Lis
(60' Krzysztof Kubiak)
Sędziował: Andrzej Wilk
powodzenia!











