Była to seria gier, po której niewiele się zmieniło i wyjaśniło, ale za to przynajmniej obejrzeliśmy mnóstwo bramek.
1. ŚCISK W GÓRZE TABELI
W dalszym ciągu na samej górze tabeli panuje potworny ścisk. Wszystkie cztery zespoły solidarnie powygrywały swoje spotkania i na dwie kolejki przed finiszem jeszcze nic nie zostało wyjaśnione. Arcyważne trzy punkty wydarł w 89 minucie liderujący Jeziorak Chwałowice. Piłkarze Artura Chyły mają za sobą bardzo trudną przeprawę z Czarnymi Lipa. Do 80 minuty wszystko zmierzało w dość spodziewanym kierunku, ale w przeciągu zaledwie dwóch minut gospodarze zaskoczyli, strzelili błyskawicznie dwa gole i doprowadzili do wyrównania. Autorem obu trafień dla Czarnych był wprowadzony chwilę wcześniej z ławki rezerwowych Karol Chamera. To jednak nie wystarczyło do wywalczenia chociażby remisu, ponieważ na minutę przed zakończeniem regulaminowego czasu gry zwycięstwo Jeziorakowi zapewnił Jakub Taraszka. Jeśli chwałowiczanie wygrają jeden z dwóch pozostałych meczów, to oni zameldują się bezpośrednio w klasie okręgowej. Sporo nerwów kosztował również Bukową Jastkowice pojedynek z LZS-em Jadachy, który zakończył się identycznym jak w Zaklikowie rezultatem. Ekipa z Jadachów dwukrotnie nawet wygrywała, ale z kompletu punktów cieszyli się na koniec faworyzowani Bukowcy. Co ciekawe, sędzia podyktował aż trzy rzuty karne, a decydujące trafienie Michała Partyki w 79 minucie było właśnie efektem skutecznie wykorzystanej „jedenastki”. W znacznie spokojniejszych okolicznościach trzy oczka zgarnęli piłkarze Wisanu Skopanie, a także KS Trenera Łukasza Kościelskiego, którzy rywalizowali z drużynami znajdującymi się w strefie spadkowej. Przede wszystkim zaimponował beniaminek ze Stalowej Woli, który zaaplikował Strzelcowi Dąbrowica aż sześć bramek i jeżeli zwycięży w Boże Ciało w zaległym spotkaniu z Sanem Wrzawy to awansuje na pozycję wicelidera A klasy.
2. DERBOWY WEEKEND DLA FAWORYTÓW
Ten weekend stał również pod znakiem derbowych rywalizacji. Wprawdzie nie miały one szczególnego znaczenia dla tabeli, ale z pewnością wzbudziły spore zainteresowanie wśród lokalnej społeczności. W sobotę na stadionie w Rzeczycy Długiej zostały rozegrane derby gminy Radomyśl nad Sanem, natomiast dzień później skonfrontowały się sąsiadujące ze sobą zespoły ze Skowierzyna i Wrzaw. W obu przypadkach górą okazali się usytuowani wyżej w tabeli faworyci. Wichry potwierdziły bardzo dobrą dyspozycję na wiosnę i wygrali 3:2 z LZS-em Wola Rzeczycka. Dla biało - niebieskich był to już ósmy mecz bez zwycięstwa i w dalszym ciągu nie mają oni zagwarantowanego utrzymania się w A klasie. Bardziej jednostronny przebieg przybrało spotkanie na stadionie w Skowierzynie. Chociaż do przerwy widniał remis, to w drugiej połowie gracze Sanu Wrzawy wrzucili wyższy bieg, strzelili trzy bramki i zanotowali drugie wyjazdowe zwycięstwo z rzędu, co było do pewnego momentu ich największą bolączką.
3. KONICZYNKA PRÓBUJE ZACHOWAĆ TWARZ
Zdegradowana już ligi Koniczynka Ocice najwyraźniej pragnie godnie i z honorem pożegnać się z rozgrywkami. Drużyna z Tarnobrzega niespodziewanie, a wręcz sensacyjnie ograła niepokonanego od kilku tygodni Słowianina Grębów 4:3, zdobywając rozstrzygającą bramkę tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Jest to zarazem przestroga dla Wisanu i Bukowej, a więc następnych rywali Koniczynki, że mecz ze spadkowiczem nie musi być wcale takim łatwym spacerkiem.
STRZELCY
To było bramkowe eldorado w naszej A klasie, ponieważ na boiskach padło w minioną sobotę i niedzielę aż 38 bramek (średnio 5.43 bramki na mecz) Jest to wyrównanie najlepszego wyniku z obecnego sezonu, a w każdym spotkaniu oglądaliśmy przynajmniej cztery gole. Jedynym zawodnikiem, który ustrzelił hattricka, dodajmy w przeciągu zaledwie 9 minut, był Mikołaj Studnicki (KSTŁK Stalowa Wola), a pięciu zanotowało dublet: Marcin Piątek (Koniczynka Ocice), Bartosz Piechniak (Słowianin Grębów), Radosław Rutkowski (San Wrzawy), Marcin Wolan (LZS Jadachy) oraz Karol Chamera (Czarni Lipa).
Jesteśmy coraz bliżej poznania tegorocznego króla strzelców. Wiele wskazuje, że zostanie nim Grzegorz Szymanek (Bukowa Jastkowice), który jednym trafieniem powiększył minimalnie swoją przewagę nad drugim Tomaszem Wolanem (LZS Jadachy). Na pozycję współwicelidera klasyfikacji awansował Kacper Broda (San Wrzawy).
Strzelcy w 24. kolejce pod tym linkiem.
Aktualną czołówkę najlepszych strzelców ligi przedstawia poniższa tabela, a zainteresowanych dalszą częścią klasyfikacji odsyłamy tutaj.
|
# |
IMIĘ I NAZWISKO |
BRAMKI |
|
1 |
Grzegorz Szymanek (Bukowa Jastkowice) |
27 |
|
2 |
Tomasz Wolan (LZS Jadachy), Kacper Broda (San Wrzawy) |
23 |
|
3 |
Paweł Kaczmarczyk (Bukowa Jastkowice), Kamil Stańkowski (LZS Wola Rzeczycka), Radosław Rutkowski (San Wrzawy) |
20 |
CZYSTE KONTA
Żadnemu z bramkarzy nie udało się zachować czystego konta, zatem w klasyfikacji bez zmian względem poprzedniego tygodnia.
|
# |
BRAMKARZ |
CZYSTE KONTA |
|
1 |
Bartosz Fietko (Jeziorak Chwałowice) |
8 |
|
2 |
Tomasz Kryszpin (WISAN Skopanie) |
7 |
|
3 |
Jan Koluch (Bukowa Jastkowice) |
6 |
|
4 |
Jakub Gnat (WISAN Skopanie), Dawid Drozd (KSTŁK Stalowa Wola) |
5 |
|
5 |
Paweł Kozieł (Słowianin Grębów) |
4 |
|
6 |
Damian Ziarno (Wichry Rzeczyca Długa), Patryk Stachowicz (Czarni Lipa), Szymon Dominek (San Wrzawy), Patryk Kowalik (PG CNC Skowierzyn) |
3 |
|
7 |
Kamil Kaczorowski (Łęg Kopcie), Łukasz Frankiewicz (Strzelec Dąbrowica) |
2 |
|
8 |
Łukasz Nowak (Koniczynka Ocice), Piotr Bałata (LZS Jadachy), Karol Tatar (Czarni Lipa), Dominik Wojdyło (Łęg Kopcie), Piotr Smerdak (Słowianin Grębów), Grzegorz Piotrowski (LZS Wola Rzeczycka), Maciej Barszczewicz (Strzelec Dąbrowica), Bartłomiej Gancarz (LZS Jadachy), Bartosz Niedobit (San Wrzawy) |
1 |











