Strzelec Dąbrowica - WISAN Skopanie 0:0
W pierwszym spotkaniu rundy wiosennej Wisan Skopanie zremisował bezbramkowo w Dąbrowicy, z tamtejszym Strzelcem 0:0.
Jak przystało na pojedynek derbowy nie zabrakło emocji i walki, obyło się jednak bez bramek. Spotkanie derbowe gminy Baranów Sandomierski przyciągnęło wielu sympatyków obu ekip. W barwach Wisanu od pierwszych minut wystąpił Kamil Kędziora, nasz wychowanek, grający wcześniej w Stali Mielec (juniorzy oraz II drużyna), również na placu gry pojawił się Piotr Bąba, który ostatni raz zagrał we wrześniu 2011r. Do dyspozycji trenera zabrakło Dawida Rzeźwickiego pauzującego za kartki.
Od początku spotkania obie ekipy wyraźnie nastawiły się przede wszystkim na obronę, zespoły nie angażowały dużej ilości swoich zawodników do ataków. Gra wyglądała na bardzo szarpaną, a utrudniał ją bardzo mocny wiatr, który rządził piłką, o czym dokładnie przekonał się nasz zespół w 23 minucie, wówczas piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego będącą już prawie w siatce w ostatnim momencie wybił Tomek Kryszpin, bynajmniej arbiter liniowy nie sygnalizował, by futbolówka przekroczyła całym obwodem linię bramkową. Należy jeszcze odnotować pierwszą groźna sytuację Wisanu, która miała miejsce w 7 minucie spotkanie. W polu karnym ewidentnie faulowany był Krzysiek Kubiak, jednak sędzia Partyka nie wskazał na wapno.
W drugiej połowie gra zdecydowanie się zaostrzyła, kilku piłkarzy obu ekip zostało ukaranych karą indywidualną w postaci żółtej kartki. Żadna ze stron w dalszym ciągu nie potrafiła przebić się skutecznie przez defensywę rywala. Derby zakończyły się sprawiedliwym podziałem punktów, z którego bardziej cieszą się goście, którym punkty potrzebne teraz są bardziej, choć pozostaje lekki niedosyt. Już dzisiaj zapraszamy na kolejne pojedynki Wisanu, następny prawdopodobnie w najbliższą sobotę na stadionie w Skopaniu z KP Zarzecze.
WISAN: Tomasz Kryszpin - Kamil Kędziora, Paweł Durda, Jacek Drożdzal - Mateusz Jarosz, Krzysztof Lis
, Wojciech Pluta
(35' Bartłomiej Furdyna
(83' Damian Rup)), Piotr Bąba
(76' Zbigniew Pluta), Marcin Stępień - Marcin Lis
(90+1' Łukasz Trzaska), Krzysztof Kubiak
Sędziował: Janusz Partyka
Od początku spotkania obie ekipy wyraźnie nastawiły się przede wszystkim na obronę, zespoły nie angażowały dużej ilości swoich zawodników do ataków. Gra wyglądała na bardzo szarpaną, a utrudniał ją bardzo mocny wiatr, który rządził piłką, o czym dokładnie przekonał się nasz zespół w 23 minucie, wówczas piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego będącą już prawie w siatce w ostatnim momencie wybił Tomek Kryszpin, bynajmniej arbiter liniowy nie sygnalizował, by futbolówka przekroczyła całym obwodem linię bramkową. Należy jeszcze odnotować pierwszą groźna sytuację Wisanu, która miała miejsce w 7 minucie spotkanie. W polu karnym ewidentnie faulowany był Krzysiek Kubiak, jednak sędzia Partyka nie wskazał na wapno.
W drugiej połowie gra zdecydowanie się zaostrzyła, kilku piłkarzy obu ekip zostało ukaranych karą indywidualną w postaci żółtej kartki. Żadna ze stron w dalszym ciągu nie potrafiła przebić się skutecznie przez defensywę rywala. Derby zakończyły się sprawiedliwym podziałem punktów, z którego bardziej cieszą się goście, którym punkty potrzebne teraz są bardziej, choć pozostaje lekki niedosyt. Już dzisiaj zapraszamy na kolejne pojedynki Wisanu, następny prawdopodobnie w najbliższą sobotę na stadionie w Skopaniu z KP Zarzecze.
WISAN: Tomasz Kryszpin - Kamil Kędziora, Paweł Durda, Jacek Drożdzal - Mateusz Jarosz, Krzysztof Lis
Sędziował: Janusz Partyka











