Mecz Wisanu Skopanie z Łęgiem Stany zakończył się remisem 1:1. Obie bramki padły po rzutach wolnych.
Spotkanie Wisanu z liderem A klasy było wyrównane, a nielicznie zgromadzeni kibice na stadionie zobaczyli dobre pod względem piłkarskiej jakości widowisko, oczywiście jak na ten poziom rozgrywkowy. Nasz zespół imponował od początku organizacją, prezentując wydaje się wyższą kulturą gry. W pierwszej połowie to Wisan miał lepsze sytuacje do zdobycia bramki. W 16 minucie, po wrzutce z prawego skrzydła, uderzył głową nad poprzeczką Igor Hynowski, chwilę później Nikodem Woźniak kopnął równie mocno, co niecelnie, a w 28 minucie strzałem w boczną siatkę Marcin Serafin zamykał dośrodkowanie z rzutu rożnego. To jednak goście w 33 minucie wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego, wykonywanego z boku szesnastki, Piotra Czekaja zaskoczył Damian Pyryt i na przerwę w lepszych humorach schodzili piłkarze Łęgu. W drugiej połowie było z kolei odwrotnie. Naszej drużynie już na początku tej części gry, w 47 minucie, udało się doprowadzić do wyrównania. W poprzeczkę z rzutu wolnego trafił Bartłomiej Furdyna, piłka odbiła się na linii, a skuteczną dobitką popisał się Kacper Lis. W kolejnych minutach to przyjezdni mieli jednak lepsze okazje, a w porównaniu z tymi wypracowanymi przez Wisan w pierwszej odsłonie, były one zdecydowanie bardziej klarowne. Na wysokości zadania stanął jednakże Piotr Czekaj, który zwłaszcza w trzech przypadkach utrzymał naszą drużynę przy remisie. Najpierw w 73 minucie zawodnik Łęgu obrócił się w polu karnym z piłką na lewą nogę i oddał strzał, który nasz bramkarz odbił na rzut rożny. Chwilę później Piotr sparował ponownie poza obręb boiska niebezpieczne uderzenie z dystansu. W 85 minucie przyjezdni zmarnowali już natomiast taką stuprocentową sytuację. Po szybkim kontrataku i niespodziewanym podaniu do lewego skrzydła gracz Łęgu wbiegł w pole karne, przełożył futbolówkę na prawą nogę, ale wyśmienitą paradą wykazał się znów Piotr Czekaj. Pomimo tego, w doliczonym czasie gry, Wisan mógł pokusić się nawet o pełną pulę. Piłka po dośrodkowaniu z głębi pola trafiła do Krzysztofa Kubiaka, ale nasz rezerwowy za bardzo się z nią wygonił, co tylko ułatwiło skuteczną interwencję bramkarzowi Łęgu w tej sytuacji sam na sam. Po chwili, po rzucie rożnym, sędzia Sawicki zakończył spotkanie. Remis wydaje się być sprawiedliwy, choć pewnie obie strony mają poczucie, że można było pokusić się o coś więcej.
WISAN Skopanie - Łęg Stany 1:1 (0:1)
0:1 33' Damian Pyryt
1:1 47' Kacper Lis
WISAN: Piotr Czekaj - Mikołaj Leśniak, Marcin Hynowski, Bartłomiej Furdyna
, Dawid Jarosz - Wiktor Furdyna, Kacper Lis
, Nikodem Woźniak
(64' Krzysztof Kubiak), Marcin Serafin
, Karol Madej
(81' Eryk Babula) - Igor Hynowski
(81' Szymon Grabowiecki)
Sędziował: Rafał Sawicki (Tarnobrzeg)
| WISAN Skopanie | Statystyki meczowe | Łęg Stany |
|---|---|---|
| 12 | strzały | 12 |
| 3 | strzały celne | 5 |
| 0 | spalone | 0 |
| 7 | rzuty rożne | 5 |











