Piłkarze Wisanu trzeci raz z rzędu zremisowali w rozgrywkach A klasy, tym razem na wyjeździe w Woli Rzeczyckiej 2:2.
Był to mecz dwóch różnych połów. Pierwsza część w wykonaniu zawodników Wisanu była chaotyczna, żeby nie powiedzieć słaba. Nasz zespół wyglądał na zagubiony, a w defensywie pozwalał rywalom na dużo i nierzadko był w tarapatach. Druga połowa była już zdecydowanie lepsza, gra została uporządkowana, a gospodarze tylko raz w niej zagrozili bramce strzeżonej przez Piotra Czekaja. Wbrew temu to jednak w tej pierwszej połowie naszej jedenastce udało się tworzyć klarowniejsze sytuacje do strzelenia goli. Już pierwsze dwie próby w tym pojedynku zakończyły się sukcesem. Dla Wisanu w 4 minucie trafił lekkim półwolejem z dystansu Igor Hynowski, a w 9 minucie wyrównał Kamil Stańkowski, który zbyt łatwo przedarł się środkiem obrony i wykorzystał sytuację sam na sam. Kolejne minuty należały do przeciwników, którzy poczuli się na boisku pewniej i pokusili się o kilka mniej lub bardziej groźnych uderzeń z dystansu, a w 19 minucie Stańkowski znów stanął oko w oko z naszym bramkarzem, tylko że tym razem posłał piłkę obok lewego słupka. W okolicach 30 minuty dwóch szans na objęcie prowadzenia powinien żałować Kacper Lis. Po płaskich dograniach z prawej strony napastnik Wisanu raz z piątego metra przeniósł futbolówkę wysoko nad poprzeczką, a w drugim przypadku jego strzał został zablokowany przez obrońcę. To się zemściło w 36 minucie, gdy Igor Turek ściął akcję na lewą nogę i idealnie dokręcił piłkę przy dalszym słupku. W doliczonym czasie gry ten sam zawodnik podjął niemalże identyczną próbę, ale tym razem Piotr Czekaj zdołał sparować futbolówkę na poprzeczkę i do przerwy Wisan przegrywał 1:2.
Po zmianie stron nasza drużyna rzuciła się do odrabiania strat. Najpierw nieznacznie z dystansu pomylił się Marcin Stępień, a chwilę później uderzenie Karola Madeja odbił na rzut rożny bramkarz z Woli Rzeczyckiej. Do wyrównania udało się doprowadzić w 58 minucie kapitanowi Bartłomiejowi Furdynie, który precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego. Mimo, że do końca spotkania zostało więcej niż pół godziny, to wynik nie uległ już zmianie. Po raz trzeci z rzędu Wisan zremisował 2:2 i znów należy przyznać, że rezultat odzwierciedla przebieg meczu.
LZS Wola Rzeczycka - WISAN Skopanie 2:2 (2:1)
0:1 4' Igor Hynowski
1:1 9' Kamil Stańkowski
2:1 36' Igor Turek
2:2 58' Bartłomiej Furdyna (rzut wolny)
WISAN: Piotr Czekaj - Karol Babirecki, Marcin Hynowski
, Bartłomiej Furdyna
, Marcin Stępień - Karol Madej, Dawid Kubisztal, Marcin Serafin, Nikodem Woźniak
(67' Eryk Babula) - Kacper Lis, Igor Hynowski ![]()
Sędziował: Daniel Mścisz
| LZS Wola Rzeczycka | Statystyki meczowe | WISAN Skopanie |
|---|---|---|
| 14 | strzały | 14 |
| 6 | strzały celne | 5 |
| 0 | spalone | 0 |
| 3 | rzuty rożne | 7 |











