Nie tak, zupełnie nie tak miało potoczyć się dzisiejsze spotkanie. Większość spodziewała się gładkiego zwycięstwa, tak bo przecież rywal nie wydawał się ciężki i chyba takie myślenie po części spowodowało to, co się stało.
Ale zacznijmy od początku. Od pierwszych minut zgodnie z przewidywaniami gospodarze ruszyli do ataków, kilka razy po strzałach Marcina Lisa oraz Michała Bąby piłka o centymetry mijała bramkę gości, którzy grali z widocznym nastawieniem na kontrę. Pierwsza bramka padła dopiero w 31 minucie, z rzutu wolnego do siatki gości trafił Paweł Durda. Nieoczekiwanie 7 minut później, Hadykówka oddaje drugi strzał w tym meczu, który na nasze nieszczęście wpada do bramki, całkiem przypadkowa akcja kończy się utratą gola. Do przerwy nie wydarzyło się już nic ciekawego.
W drugiej odsłonie gry nasi zawodnicy za wszelką cenę próbowali zdobyć bramkę, jednak mordercze ataki na broniącą się Hadykówkę, która zaparkowała tzw. autobus na własnym przedpolu nie przyniosły oczekiwanego efektu, bo albo stoperzy Ceramiki skutecznie interweniowali, albo bramkarz gości cudownie bronił. Ceramika swoją najlepszą okazję miała w 58 minucie, tutaj nie popisali się zawodnicy przyjezdnych, którzy fatalnie spudłowali. Trudno, nie zawsze się wygrywa, szkoda tylko, że w takich okolicznościach i z takim rywalem, bo zwycięstwo było w zasięgu. Nie poddajemy się, trzeba podnieść się z tej klęski i za tydzień z Jadachami pokazać swoje.
1:0 31' Paweł Durda (wolny)
1:1 38' Bogdan Stępień
WISAN: M. Kryszpin - J. Drożdzal, P. Durda
, B. Furdyna
(85' M. Pluta) - M. Jarosz, M. Serafin, K. Lis, W. Pluta
(58' K. Smykla), D. Rzeźwicki
(66' Z. Pluta) - M. Lis
(75' M. Stępień), M. Bąba
Ceramika: Ł. Kopeć - M. Czachor, K. Pająk, S. Warchoł, R. Stróż - K. Hałka, M. Smalera, K. Procyk, O. Pełka
(34' K. Jaskot) - K. Brzuszek, B. Stępień 
[ zdjęcia z meczu ]
Sędziował: Grzegorz Wilk
W drugiej odsłonie gry nasi zawodnicy za wszelką cenę próbowali zdobyć bramkę, jednak mordercze ataki na broniącą się Hadykówkę, która zaparkowała tzw. autobus na własnym przedpolu nie przyniosły oczekiwanego efektu, bo albo stoperzy Ceramiki skutecznie interweniowali, albo bramkarz gości cudownie bronił. Ceramika swoją najlepszą okazję miała w 58 minucie, tutaj nie popisali się zawodnicy przyjezdnych, którzy fatalnie spudłowali. Trudno, nie zawsze się wygrywa, szkoda tylko, że w takich okolicznościach i z takim rywalem, bo zwycięstwo było w zasięgu. Nie poddajemy się, trzeba podnieść się z tej klęski i za tydzień z Jadachami pokazać swoje.
WISAN Skopanie - Ceramika Hadykówka 1:1 (1:1)
WISAN: M. Kryszpin - J. Drożdzal, P. Durda
Ceramika: Ł. Kopeć - M. Czachor, K. Pająk, S. Warchoł, R. Stróż - K. Hałka, M. Smalera, K. Procyk, O. Pełka
[ zdjęcia z meczu ]
Sędziował: Grzegorz Wilk
damy rade!!!tylko na pelnej do konca!!!!!!












