Porażką 3:0 zakończyło się dzisiejsze spotkanie naszych zawodników z OKS Wielowieś. Wynik nie do końca odzwierciedla wydarzenia boiskowe, nasza drużyna miała kilka ciekawych okazji do zdobycia, zwłaszcza przy rezultacie 1:0, który utrzymywał się do 84 min.
Od początku meczu to Wielowieś dyktowała warunki, w środkowej części boiska operowała sporo piłką, a zagrożenie próbowała tworzyć długimi piłkami na swoich napastników, którzy dość łatwo łapani byli na pozycji spalonej. W 15 minucie po odbiciu piłki przez Kuszaja przed szansą na zdobycie bramki stanął zawodnik Wielowsi, który fatalnie spudłował na pustą bramkę, choć goście słusznie mieli pretensje do arbitra liniowego, który zaspał przy tej sytuacji. W 23. minucie Wielowieś obejmuje prowadzenie, piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony na okolice 18 metra otrzymuje zawodnik gospodarzy i fenomenalnym strzałem w samo okienko nie daje szans naszemu bramkarzowi. Po tej bramce mecz wyrównywał się, do pozycji strzeleckich coraz częściej dochodzili nasi zawodnicy. Po szybkiej wymianie piłki i dośrodkowaniu z prawej strony w 40 minucie akcję zakończył Marcin Lis, futbolówka trafiła jednak w spojenie. Do przerwy 1:0.
Pierwsze 20 minuty drugiej połowy to wyraźny okres przewagi Wisanu, oddawaliśmy sporo strzałów zza szesnastki, ale bramkarz Wielowsi nie dał się pokonać, a i w wielu uderzeniach zabrakło celności. Z każdą kolejną minutą nasza ekipa podejmowała coraz większe ryzyko, zwiększając liczbę zawodników zaangażowanych w poczynania ofensywne, co też sprawiło, iż dwie szybkie kontry w końcowej fazie meczu zakończyły się bramkami dla Wielowsi.
Wielowieś wygrała 3:0, ale nie przyszło jej to wcale tak łatwo, jakby na to mógł wskazywać wynik. Do zdobycia drugiej bramki przez Wielowieś to Wisan był bliżej doprowadzenia do remisu i zdobycia jednego punktu, ale tak się nie stało i Wielowieś wygrała siódmy mecz. Naszych zawodników za tydzień czeka potyczka z Olimpią Pysznica.
1:0 23' Marcin Chmel
2:0 84' Przemysław Stąporski
3:0 90+2' Marcin Chmiel
WISAN: Mateusz Kuszaj - Kamil Kędziora
(67' Dawid Rzeźwicki), Marcin Babula
, Maciej Pluta
(89' Zbigniew Pluta), Jacek Drożdzal - Mateusz Jarosz, Marcin Hynowski, Konrad Pluta, Krzysztof Kubiak - Tomasz Polek, Marcin Lis
(78' Witold Uzar)
OKS Wielowieś: Alek Sito - Karol Spas
(65' Krzysztof Baran), Paweł Żarów, Damian Stachowicz, Michał Stala - Łukasz Stachowicz
(85' Wojciech Gronek), Paweł Drach
(75' Michał Dąbrowski), Maciej Jarosz, Krzysztof Wartoń
(70 Przemysław Stąporski
), Michał Szczepański, Marcin Chmiel

Sędziował: Mateusz Nowak
Nasi juniorzy nie pojechali na mecz do Racławic, prośby przełożenia meczu na inny termin przez nasz klub nie zostały przyjęte przez gospodarzy i wszystko wskazuje na to, że mecz zostanie zweryfikowany jako walkower 3:0 dla Racławic.
Pierwsze 20 minuty drugiej połowy to wyraźny okres przewagi Wisanu, oddawaliśmy sporo strzałów zza szesnastki, ale bramkarz Wielowsi nie dał się pokonać, a i w wielu uderzeniach zabrakło celności. Z każdą kolejną minutą nasza ekipa podejmowała coraz większe ryzyko, zwiększając liczbę zawodników zaangażowanych w poczynania ofensywne, co też sprawiło, iż dwie szybkie kontry w końcowej fazie meczu zakończyły się bramkami dla Wielowsi.
Wielowieś wygrała 3:0, ale nie przyszło jej to wcale tak łatwo, jakby na to mógł wskazywać wynik. Do zdobycia drugiej bramki przez Wielowieś to Wisan był bliżej doprowadzenia do remisu i zdobycia jednego punktu, ale tak się nie stało i Wielowieś wygrała siódmy mecz. Naszych zawodników za tydzień czeka potyczka z Olimpią Pysznica.
OKS Wielowieś - WISAN Skopanie 3:0 (1:0)
WISAN: Mateusz Kuszaj - Kamil Kędziora
OKS Wielowieś: Alek Sito - Karol Spas
Sędziował: Mateusz Nowak
Nasi juniorzy nie pojechali na mecz do Racławic, prośby przełożenia meczu na inny termin przez nasz klub nie zostały przyjęte przez gospodarzy i wszystko wskazuje na to, że mecz zostanie zweryfikowany jako walkower 3:0 dla Racławic.











