W spotkaniu 18. kolejki rozgrywek o mistrzostwo w A klasie Wisan pokonał zespół Czarni Lipa 3:0. Na pojedynek 18 kolejki rozgrywany na stadionie w Skopaniu przybyło wielu fanów obu ekip.
Od pierwszych minut stroną przeważającą był Wisan, jednak ataki gospodarzy nie przynosiły spodziewanego efektu. W 8 minucie, wydawałoby się z niegroźnej sytuacji, a mianowicie z rzutu wolnego (odległość od bramki około 30m) piłkę uderza Konrad Pluta, bramkarz z Lipy źle ocenił lot piłki i ostatecznie ląduje ona w siatce. 1:0. W kolejnych minutach podopieczni Janusza Hynowskiego chcieli jak najszybciej powiększyć przewagę bramkową, jednak Czarni nie dali wbić sobie bramki. Zespół gości miał też swoje nieliczne okazje, jednak ani nasz bramkarz - Marcin Kryszpin, ani blok defensywny nie dał się zaskoczyć. Do przerwy 1:0.
W trakcie przerwy odbył się konkurs rzutów karnych dla posiadaczy biletów. Najlepszym egzekutorem okazał się Paweł Słowik. Tym razem nagrodą była piłka, ufundowana przez Klub Sportowy WISAN Skopanie.
Druga odsłona tej konfrontacji także przyniosła nam wiele sportowej walki, głównie w środku pola. W minutach 55 - 65 lekką przewagę posiadali gracze Czarnych, jednak nasza obrona bez zarzutu wychodziła z tych opresji. W międzyczasie obie drużyny dokonały kilku zmian. W 79 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Krzysiek Lis, uderzył futbolówkę tak, że odbiła się ona od poprzeczki wprost pod nogi Michała Bąby, któremu pozostało już tylko umieścić piłkę w pustej bramce. Chwilę później zawodnicy Wisanu zadają ostateczny cios. Po rzucie rożnym piłkę dostaje Paweł Durda, ten zagrywa do niepilnowanego w polu karnym Krzyśka Lisa, a ten bez problemu zdobywa gola.
Podsumowując, w dniu dzisiejszym Wisan zwyciężył po raz trzeci w tej rundzie (na 3 mecze), co prawda, styl w jakim to osiągnął nie był zadowalający, ale cóż, liczy się wynik i kolejne trzy punkty. Sam mecz nie stał na wysokim poziomie, mało podań, aż za dużo indywidualnych akcji i strat, jednak trzeba przyznać, że gra toczyła się bardzo szybko i była czysta, o czym może świadczyć fakt, iż żaden z graczy obu ekip nie został ukarany żółtą kartką. Następny pojedynek naszego zespołu w Wielką Sobotę, na Zwierzyńcu zmierzymy się z OKS Wielowieś.
Przez cały mecz towarzyszył nam głośny doping ze strony kibiców Wisanu Skopanie. Oczywiście dziękujemy za Wasz wkład, jednak na przyszłość prosimy o więcej szacunku dla rywala.
Janusz Hynowski, trener Wisanu: Sprawę wygranej mogliśmy załatwić już w pierwszej połowie, ale zagraliśmy po pierwsze zbyt spokojnie, a po drugie - nieskutecznie. Po przerwie goście zwietrzyli szansę na doprowadzenie do remisu i nastawili się na grę z kontry, ale groźniejszej sytuacji pod naszą bramką sobie nie stworzyli. Ostatnie minuty należały już zdecydowanie do nas, czego potwierdzeniem były dwa dalsze gole. Może nie zagraliśmy rewelacyjnie, ale teraz z meczu na mecz powinno być coraz lepiej.
1:0 8' Konrad Pluta (wolny)
2:0 79' Michał Bąba
3:0 84' Krzysztof Lis
WISAN: M. Kryszpin - J. Drożdzal, W. Pluta, K. Kubiak - M. Jarosz
(68' M. Lis), D. Rzeźwicki
(73' Z. Pluta), M. Serafin, K. Pluta
, D. Leśniowski
(60' M. Stępień) - M. Bąba
(80' P. Durda), K. Lis 
Czarni: B. Chamera - M. Torba, D. Dul
(76' S. Winiarski), T. Szwedo, M. Mikuła - P. Mach, K. Brzeźiński, K. Tryka, J. Ziemiński
(46' A. Chmura) - J. Drzewi
(71' J. Torba), M. Woźniczka
Sędziował: Kazimierz Walski
[ zdjęcia z meczu ]
W trakcie przerwy odbył się konkurs rzutów karnych dla posiadaczy biletów. Najlepszym egzekutorem okazał się Paweł Słowik. Tym razem nagrodą była piłka, ufundowana przez Klub Sportowy WISAN Skopanie.
Druga odsłona tej konfrontacji także przyniosła nam wiele sportowej walki, głównie w środku pola. W minutach 55 - 65 lekką przewagę posiadali gracze Czarnych, jednak nasza obrona bez zarzutu wychodziła z tych opresji. W międzyczasie obie drużyny dokonały kilku zmian. W 79 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Krzysiek Lis, uderzył futbolówkę tak, że odbiła się ona od poprzeczki wprost pod nogi Michała Bąby, któremu pozostało już tylko umieścić piłkę w pustej bramce. Chwilę później zawodnicy Wisanu zadają ostateczny cios. Po rzucie rożnym piłkę dostaje Paweł Durda, ten zagrywa do niepilnowanego w polu karnym Krzyśka Lisa, a ten bez problemu zdobywa gola.
Podsumowując, w dniu dzisiejszym Wisan zwyciężył po raz trzeci w tej rundzie (na 3 mecze), co prawda, styl w jakim to osiągnął nie był zadowalający, ale cóż, liczy się wynik i kolejne trzy punkty. Sam mecz nie stał na wysokim poziomie, mało podań, aż za dużo indywidualnych akcji i strat, jednak trzeba przyznać, że gra toczyła się bardzo szybko i była czysta, o czym może świadczyć fakt, iż żaden z graczy obu ekip nie został ukarany żółtą kartką. Następny pojedynek naszego zespołu w Wielką Sobotę, na Zwierzyńcu zmierzymy się z OKS Wielowieś.
Przez cały mecz towarzyszył nam głośny doping ze strony kibiców Wisanu Skopanie. Oczywiście dziękujemy za Wasz wkład, jednak na przyszłość prosimy o więcej szacunku dla rywala.
Janusz Hynowski, trener Wisanu: Sprawę wygranej mogliśmy załatwić już w pierwszej połowie, ale zagraliśmy po pierwsze zbyt spokojnie, a po drugie - nieskutecznie. Po przerwie goście zwietrzyli szansę na doprowadzenie do remisu i nastawili się na grę z kontry, ale groźniejszej sytuacji pod naszą bramką sobie nie stworzyli. Ostatnie minuty należały już zdecydowanie do nas, czego potwierdzeniem były dwa dalsze gole. Może nie zagraliśmy rewelacyjnie, ale teraz z meczu na mecz powinno być coraz lepiej.
WISAN Skopanie - Czarni Lipa 3:0 (1:0)
WISAN: M. Kryszpin - J. Drożdzal, W. Pluta, K. Kubiak - M. Jarosz
Czarni: B. Chamera - M. Torba, D. Dul
Sędziował: Kazimierz Walski
[ zdjęcia z meczu ]
pozdro










